Kilka dni w Puglii, słońce przeplata deszcz.. ulewny, z burzą w tle, drobny, rzęsisty, gradowy...
Mam skórzane sandały i koronkowe tenisówki. W czarnych mokrych skórzanych sandałach stopy barwią się na czarno, wybieram więc bielutkie tenisówki, które teraz są permanentnie mokre i w nich wędruję, odkrywam fascynujące miejsca i ciekawych ludzi...
Deszcz nie jest już dla mnie przeszkodzą. Biegam po Bari Vecchia z czerwonym parasolem w białe kropki, który zakupiłam w chińskim markecie, albo bez. Lubię ten deszcz bo pada w Puglii, a Puglię kocham.
 |
| Katedra w Trani i poniedziałkowe popołudnie. |
 |
| Kolejny raz Alberobello... tu można wracać! |
 |
| Bari Vecchia... wieczorna eskapada. |
 |
Drzewa oliwne w Dolinie Itria (Vale d'Itria)
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz