sobota, 22 marca 2014

Curva

Ostatni tydzień był pełen wrażeń: rodzinka, dużo zwiedzania, wspólne jedzenie, picie, i mieszkanie przez w 9 osób (tu uklon dla moich wspollokatorek :)).
Była wizyta u Padre Pio w San Giovani Rotondo i polskich Michalitow w Monte San't Angelo.
W głowie pozostaly niezapomniane pejzarze, i jeszcze... zakrety, mnóstwo gór, zakrętów i krowy... 

Z racji tego, że tutaj jest już bardzo ciepło, w czwartek były wagary i zwiedzanie kolejnej katedry.

Bari

Molfetta

San Giovani Rotondo. Listy do Ojca Pio

Między San Giovani Rotondo a Monte Sant'Angelo

Monte Sant'Angelo. Zwyczaj wielkopostny

Foresta Umbra

Gargano. Gaj oliwny

Vieste

Giovinazzo



1 komentarz:

  1. Fantastyczne zdjęcia :)

    Do tej wody na przedostatnim aż ma się ochotę wskoczyć (prawie biorę rozbieg przed monitorem ;)

    OdpowiedzUsuń