Lubię moje małe i duże podróże w poszukiwaniu katedr
romańskich. Z przesiadkami. Z przystankami. Z poznanymi ludźmi, których
historie pozostają w pamięci.
Wczoraj było wiele takich przesiadek. W małym miasteczku o
nazwie Spinazzola pojawili się ludzie. Zaprowadzili do własnej piwnicy (po
Templariuszach), pokazali jak pędzą wino, nawet poczęstowali. Obdarowali
kamieniami i kryształkami Svarovskiego („by łapać promienie słońca”).
| Wschód słońca w Barletcie. |
| Śniadanie. |
| Spinazzola. Dom szalonego archeologa. |
| Spinazzola. Jak włosi robią wino. |
| Labirynty Templariuszy. |
| Pijemy białe wino. |
| Przygotowania do Niedzieli Palmowej. |
| Altamura. Portal katedry. |
| Altamura. Szopka. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz