Piękne wspomnienia.
Dziś odwiedziłam Orvieto.
Refleksja? Chyba tylko ta, że we Włoszech najpiękniejsze są ciche kamienne, wąskie uliczki obsypane donicami kolorowych kwiatów i praniem. A gdzieś między nimi snuje się zapach najlepszej na świecie kawy... i apulijskich lodów.
| Katedra |
| Pomnik na rondzie... |
| Z Anią... na szczycie ratusza |
i znów patrzę, patrzę i się nadziwić nie mogę, jak tak jest pięknie...
OdpowiedzUsuń